« Wróc na portal
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
Luty 09, 2010, 04:26:06

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Stało się! Premiera nowego portalu już nastała!
38724 wiadomości w 3301 wątkach, wysłane przez 416 użytkowników
Najnowszy użytkownik: sintesi
* Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
+  Forum komputerowe portalu THG.pl
|-+  Tuning, Overclocking, Modyfikacja i Elektronika
| |-+  Elektronika
| | |-+  Polonez Rover 1.4 - brak ładowania i inne perypetie
« poprzedni następny »
Strony: « 1 2 Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Polonez Rover 1.4 - brak ładowania i inne perypetie  (Przeczytany 1327 razy)
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #30 : Kwiecień 09, 2009, 20:28:52 »

Cytuj
Holocaust chcesz silnikowi zrobić ;) Elektrozawór gazu otwiera się dopiero po pojawieniu się impulsów na cewce zapłonowej , inaczej leciał by cały czas po przekręceniu stacyjki i było by piękne buuum !
Pstryczek w sensie "wlaczenie elektrozaworow na chwile"
Ale... nie musze, dzisiaj podjechałem do znajomego gazownika i pokazał mi jak pstryknąc gaz bez kombinacji.
Wystarczy właczyć zapłon, potem wyłączyć  i w czasie poniżej 2 sekund właczyć zapłon ponownie, wtedy elektrozawory otworzą się na 1sek. dwa takie zabiegi i silnik pali na dyg.

W kwestii pompy...
Wlasnie wracam z garazu (to tak na marginesie) i tak:
- pompa była już dłubana, ktoś ją rozbierał, sklepywał i kleił na silikonie... R.I.P... po podaniu napiecia nie reaguje.

- bak... DURSZLAK ! po zdjeciu opasek i przeleceniu szczotką drucianą okazało się że jest dziurza na dziurze...
a wewnatrz.. wyjąłem 5-6 garści takiego rdzawego szlamu... bak do wymiany, pompa też... 350zł.....
Ale jak to zrobie,.... to będzie piekło :D

Zapisane

stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #31 : Październik 28, 2009, 09:12:47 »

Pompa podłączona, bak nowy ale od jakiegoś czasu zmagam się z innym problemem który szczegółowo już opisuję:

Co zostało w aucie zrobione:
- wymienione na na nowe, bak+ filtr paliwa, zamontowana orginalna pompa od GSI z auta które jeździło tylko na paliwie do samego końca (jeszcze ciepła była ;) )
Ok auto chodzi pięknie ładnie.
Problem pojawia się po chwili pracy, efekt jest taki jakby nagle przestała działać pompka lub wtryski (wszystkie na raz) Problem występuje BARDZO NIEREGULARNIE

Na czym polega problem:
(dla lepszego zobrazowania przyjmijmy skale na której 0 to pedał gazu w pozycji "jałowy" a 10 do gaz w podłodze)
Podczas jazdy po mieście i delikatnym operowaniem pedału gazu nagle (tylko podczas przyśpieszania i dodawania gazu lub ruszania co wiąze sie z dodaniem gazu oczywiscie) autko dostaje niewiarygodnego muła , (efekt odcięcia pompy lub wtrysków) i gaśnie. Nie ma szans odpalić go na benzynie po czymś takim, jednak po krótkim postoju (kilka minut) lub po odpaleniu auta na gazie, przełączam na benzynę po kilku chwilach i zero śladu awarii.
Dzieje się tak tylko i wyłącznie podczas manewrowania, jazdy "mocno miejskiej" a wręcz parkingowej, ruszanie, rozpedzanie z małych prędkości i ogólnie praca pedałem gazu w przedziale od 0 do 3-4 maksymalnie. Przypominam że dzieje się to BARDZO NIEREGULARNIE.

Problem nie występuje na gazie.

Problem absolutnie nie występuje podczas jazdy ze stałą prędkością, nieistotne czy to 10km/h czy 160km/h oraz problem nie występuje podczas operowania gazem w przedziale od 4 do 10. Dzisiaj zrobiłem na trasie ponad 30km na benzynie jednym ciągiem i problem występował często podczas ruszania spod świateł, skrzyżowań itd.

Auto ciągnie ładnie i nawet nie kichnie ani się nie zakrztusi podczas jednostajnej jazdy, absolitnie nie robi na nim żadnego wrażenia nagła redukcja i depnięcie w podłogę (idzie jak zły i nawet nie kwiknie)

Teraz uprzedzając wasze pytania:

- problem nie występuje na gazie
- problem nie występuje podczas jazdy ze stałą prędkością
- problem pojawia się tylko w trakcie jazdy "parkingowo-manewrowo-miejskiej"
- w zbiorniku jest ponad połowa stanu paliwa
- zbiornik jest nowy
- pompa paliwa 100% sprawna
- wtryskiwacze 100% sprawne i czyste
- auto na benzynie ciągnie w całym zakresie obrotów (poza momentem w którym pojawia się "problem"

Mam emulator wtrysków , myślałem że to on świruje odcinając wtryskiwacze, odłączyłem od niego wtryskiwacze i podpiąłem "fabrycznie" problem występuje nadal.

Mam zamontowany przekaźnik do odcięcia pompy podczas jazdy na gazie, ktory to "odłacza/rozłacza" przewód zasilający pompy zaraz przed wyłącznikiem bezwładnościowym. Ominąłem przekaźnik i podłączyłem pompę jak fabrycznie.
Problem występuje nadal.

Pomyślałem że może to być regulator ciśnienia paliwa , zdjąłem z niego wężyk podciśnieniowy i zaślepiłem (żeby nie ciągnął lewego powietrza)
Problem występuje nadal.

Wątpie że winny jest wyłącznik bezwładnościowy, dlatego że problem nie występuje nawet przez kilkanaście kilometrów jazdy ze stałą prędkością nawet na wybojach.

Resetowałem przepustnicę (5x w podłoge na zapłonie)
Problem występuje nadal.

EDIT:
Zapomniałem dopisać:
Zespół przekaźników pompy paliwa został zdemontowany, styki wyczyszczone a wszystkie luty zostały poprawione.


Mam pewne podejrzenie co może problem powodować, jednak nie chcę go tutaj przytaczać żeby nie "ukierunkowywać" dyskusji , bo mogę się mylić.

Wpakowałem w niego juz trochę kasy i nerwów, ale zaczyna mnie drażnić to że wszystko jest ok , a on nie chce ze mną współpracować.

Nie mam alarmu. (ale był kiedyś, nie wiem czy miał jakieś odcinki dodatkowe)

Jednak mówie, problem nie występuje podczas jazdy jednym ciągiem a tylko przy małych prędkościach i operowaniem gazem w przedziale od 0 do 4

Gdy zaczyna gasnąć to CZASEM (ale bardzo rzadko i sporadycznie) uda się go wkręcić na wyższe obroty przez wciśnięcie gazu w podłogę. Jednak zaznaczam że jest to niezmiernie rzadkie.

Gdy zaczyna gasnąć i przełącze na gaz, auto normalnie zaczyna pracować (pod warunkiem że zdążę zanim zgaśnie) ale w 9/10 przypadków udaje się szybko przełączyć na gaz.

Zespół przekaźników pompy paliwa został zdemontowany, styki wyczyszczone a wszystkie luty zostały poprawione

trochę pokombinowałem i posprawadzałem: Absolutnie zero efektów:
- podmieniłem komputer z auta nigdy nie widzącego gazu 100% sprawnego i jeżdżacego
- podmieniłem TPS
- podmieniłem zespół przekaźników.
- ominąłem bezwładnościówkę i dałem staly plus na pompę
Absolutny brak efektu.
Nie zaślepiałem jeszcze powrotu paliwa, ale pompka ta z GSI jest identyczna jak ta z rovera (nawet numery sie zgadzaja) i jest to pompa orginalna, a nie kupiona na allegro za 60zł.


Jednocześnie po długotrwałej analizie okoliczności wystepowania problemu oto co zaobserwowałem.

Samochód odpalony na benzynie chodzi równo ślicznie ładnie... jednak tylko przez pewien czas (i tu jest bardzo nieregularnie od minuty do nawet pieciu) nastepnie obroty zaczynaja powoli spadac (efekt wylaczenia pompy lub wtrysków) i rosną kilka razy, potem auto szarpie coraz bardziej i gaśnie. Dodanie gazu tylko przyśpiesza zgon.


Samochod odpalony na benzynie pracuje ładnie i wkręca się na obroty do końca.
jednak po pewnym czasie podczas bardzo powolnego dodawania gazu na dokładnie na wysokości 3100rpm autko dostaje makabrycznego mega muła i obroty spadaja do okolo 2000rpm po dodaniu jeszcze troszkę gazu, samochód szarpie kicha i prycha, po nacisnieciu pedału jeszcze troszkę wskakuje na około 3700rpm i dalej do końca obrotomierza jest ok. Przy odpuszczaniu pedału gazu auto łądnie schodzi z obrotów do magicznych 3700rpm gdzie nagle spada do około 2000rpm... odpuszczenie pedału gazu jescze troszke, powoduje wzrost obrotów na około 3000rpm a dalej schodzi z obrotów już normalnie. Na podstawie tego myślałem żę to TPS, niestety podmieniony na sprawny dawał identyczny efekt.

Wydawało mi się że problemem są jeszcze resztki szlamu z przewodów które zabijają filtr i skutecznie zmniejszają dawkę paliwa... po odpuszczeniu i odstaniu kilku chwil znowu pozwalaja na swobodny przepływ przez jakiś czas, jednak kilkanaście kilometrów zrobionych jednym ciągiem na benzynie całkowicie obaliło tą teorię.

Ręce opadają, przydała by się diagnostyka na kompie, ale w promieniu 100km nie mam takiej możliwości.

Zaślepiłem powrót, niestety problem występuje nadal.

Problem dodatkowo objawia się następująco:
- jeżeli podczas jazdy złapie tegu muła (odetnie pompe czy tam zapłon czy coś tam)
Ale nie przełączę na gaz tylko depnę w podłogę jadąc autem na biegu to po pewnym czasie zaczyna niewiarygodnie strzelać (jak bardzo rozregulowany zapłon) i nie pali na wszystkie garnki dopóki nie przekroczy 4.5-5rpm... jak to przekroczy zaczyna znowu działać przez jakiś czas normalnie..

Co najciekawsze problem w ogóle nie występuje rano przez 20-30 minut jazdy. Im auto cieplejsze tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia problemu.


Liczę na was.
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2009, 09:17:31 wysłane przez stingerek » Zapisane

Frytejro
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #32 : Październik 28, 2009, 11:42:01 »

stingerek kup nowa sonde lambde i problem zniknie ;)
Zapisane

Zasilacze Codegen, Tracer nie są no-name. Są znaną i cenioną marką wśród sprzedawców komputerowych vel sabotażystów i terrorystów !!
carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #33 : Listopad 02, 2009, 08:48:56 »

Zakręć wielozawór na butli i przejedź się kawałek na samej benzynie
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #34 : Listopad 02, 2009, 15:09:06 »

Zakręciłem gaz na wielozaworze, odpiąłem zawory od gazu (elektrycznie)
Brak efektów.

Co zauwazyłem (ze złości) jadę na benzynie , auto nagle zamulone, wcisnąłem gaz do podłogi, zaczął strzelać (tak jakby chodzi na 2-3 garnki) i wkrecił się powyżej 5000rpm, potem chodził normalnie przez jakiś czas , a potem znowu.

Przed wjazdem na osiedle zrobiłem normalnie na benzynie ze 4 okrążenia i nawet nie kichnął.
Zapisane

carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #35 : Listopad 02, 2009, 15:43:22 »

A zaglądałeś do środka do tego nowego baku ?
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #36 : Listopad 02, 2009, 15:58:30 »

tak. Nowy bak został zaraz po kupnie, dokładnie wymyty benzyną ekstrakcyjną (były nam ogniska rdzy).
Z zewnątrz też został wydarty szlifierką do gołej blachy i zabiezpieczony dwima warstwami podkładu antykorozyjnego na to chlorokauczuk i na wierzch "kolejowy siuwaks" do konserwacji od spodu wagonów kolejowych.
Zapisane

carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #37 : Listopad 03, 2009, 09:21:46 »

Z opisu wynika, że problem występuje tylko przy "nierównej", wolnej jeździe. W takim przypadku paliwo chlupie w baku i zespół napędowy przemieszcza się (w granicach możliwości, oczywiście) w swoich poduszkach mocujących. Czyli mamy dwie opcje: pierwsza, to paliwo odpływa z pod smoka pompy i zaciąga ona powietrze, albo usterka elektryczna (np przełamał się w wiązce kabel zasilający wtryskiwacze). Usterkę układu zapłonowego wykluczam, gdyż nie jeździł by na gazie w momencie wystąpienia problemu na benzynie. Teraz 2 opcje diagnostyczne: pierwsza to wpiąć poprzez trójnik manometr z długim wężykiem i obserwować w czasie jazdy ciśnienie paliwa, a druga to diody led z rezystorami (470 ohm) podłączone do wtryskiwaczy i w czasie jazdy obserwować, czy nie zanika kluczowanie wtrysków   
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #38 : Listopad 03, 2009, 20:20:05 »

No właśnie problem "uciekającego paliwa można wyeliminować" dlatego że auto mam zalane pod korek a w baku są przegrody dla pompy paliwa (ta wanienka)  
Wpięcie trójnika do układu paliwowego to bardzo duży problem, z tego względu że nie ma zwykłego wężyka 8mm i kroćców a są złącza typu "śruba śruba" tak że np wąż paliwowy jest zakończony od strony filtra nakrętką i miedzianą uszczelką a od strony listwy wtryskowej taką "słuchawką"
jednak podejrzewam że to nie wina pompy z tego względu że gdy auto nie chce mi odpalić na benzynie to czuć niewiarygodny smród nieprzepalonej bełty i świece są okopcone na czarno.

Pozostają wtryski albo nagle się "włączają na full i leją cały czas" albo się wyłączaja. Nie wiem czy trzeba 4 diody led, czy jedną zwykłą żarówkę pchełkę dlatego że wtryski sikają równolegle wszystkie na raz.

Problem potrafi się nasilić np przy hamowaniu silnikiem.
Jadę ze stałą prędkością... zaczynam hamować silnikiem, komputer wykrywając zamknięcie przepustnicy a prędkość jest powyżej 30km/h odcina wtryskiwacze...  efekt jest taki jakby z powrotem po naciśnięciu gazu, albo nie włączał wtrysków z powrotem ( brak sygnału z TPS ale podłączałem TPS z auta 100% sprawnego i efekt ten sam.) albo włączał je i nie powodował przerw... tylko zalewał paliwem cylindry do pełna.

Trzeba będzie sprawdzić numer z żaróweczką, a ciśnienie.. kurcze nie mam pojęcia jak sie wbić w instalację...

Co wiem jedno pompa pracowała w innym aucie normalnie ta raz, dwa nie wiem czy to ważne. Podczas pracy na benzynie przewód powrotny z regulatora ciśnienia paliwa jest prawie suchy (tzn mogę go zdjąć i benzyną się nie pochlapie)

Sprawdzę żarówki na wtryskiwaczach, zobaczymy co się stanie.

Do podmiany zostały mi jeszcze:
- pompa paliwa
- listwa wtryskowa.
« Ostatnia zmiana: Listopad 03, 2009, 20:26:46 wysłane przez stingerek » Zapisane

carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #39 : Listopad 04, 2009, 09:51:38 »

Do sprawdzania ciśnienia w instalacjach wtryskowych skręcanych na tzw "holenderki" mam końcówkę, którą zrobiłem tak: wziąłem złączkę, holenderkę z gwintem takim jak w samochodzie (przeważnie M12x1,25) w łbie wywierciłem otwór fi 6mm i wspawałem kawałek stalowej rurki. wkręcam to zamiast fabrycznej i podłączam wężykiem manometr. Nie pamiętam czy w polonezie wszystkie wtryskiwacze pracują równocześnie, czy jest to wtrysk grupowy (1-4, 2-3)
W tych autach zdarzało się, że padał map sensor umieszczony wewnątrz sterownika, ale to dawało by raczej inne objawy.
Acha, jeszcze jedno, paliwo powinno lać się z wężyka powrotu do baku
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #40 : Listopad 04, 2009, 12:06:16 »

No właśnie w tym silniku jest Full Grupa, i wszystkie wtryski sikają jednocześnie.
Powrotem leci mało paliwka tak że jest prawie suchy.
http://img194.imageshack.us/i/20091003037.mp4/
Tak pracują u mnie wtryski.
Zapisane

stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #41 : Listopad 04, 2009, 19:49:48 »

Pytanie: Czy sonda lambda może powodować takie cyrki ?
BO efekt występuje po rozgrzaniu silnika. I teraz albo sonda podaje za bogato i komp odcina wtryski albo odwrotnie, podaje za ubogo i komp zalewa silnik co by wyjaśniało okopcone świece.
Jak zachowa się MEMS po odpięciu sody ?
Jak ją sprawdzić ?
Zapisane

carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #42 : Listopad 05, 2009, 09:02:52 »

Sonda powinna dawać napięcie zmienne w granicach 0,1 do 1V, powinno się zmieniać co ok 1 sek. Jeżeli w Twoim aucie jest 3 przewodowa, to mierzysz pomiędzy czarnym a masą, jak 4 przewodowa, to między czarnym a szarym. Jest jeden problem, jeżeli z jakiegoś powodu silnik otrzymuje cały czas zbyt bogatą mieszankę, to sonda będzie cały czas generowała np 0,8V, co nie znaczy, że jest uszkodzona. Możesz ją odłączyć i jeździć bez, sterownik przyjmuje wtedy wartość zastępczą i pracuje w tzw otwartej pętli, tak też dzieje się w przypadku jazdy na gazie, w momencie gdy nie ma emulatora lambda, lub jest źle ustawiony
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #43 : Listopad 05, 2009, 17:29:14 »

Wydaje sie to najprostszym testem który odpowie na pytanie czy to sonda.
Czyli jak po odłączeniu sondy problem zniknie całkowicie to rozumieć że sonda is Dead ?
Zapisane

stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #44 : Listopad 05, 2009, 20:18:38 »

PROBLEM ROZWIĄZANY !
Odpięcie sondy było tym czego szukałem kilka tygodni.
Odpiąłem sonde, autko wyraźnie lepiej się zbiera i po 40 minutach jazdy po osiedlu i nie tylko zero problemów.
Dzisiaj rano złapał muła zaraz po przekroczeniu 70 stopni.

Carrot wielkie dzięki za pomoc !
Zapisane

Nikos
Moderator Globalny
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #45 : Listopad 05, 2009, 21:43:57 »

Szczerze to szacunek że zrobiłeś tyle trudniejszych i czaso- i kaso-chłonnych rzeczy przed sprawdzeniem sondy :-P
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #46 : Listopad 05, 2009, 22:01:11 »

O nie, ja mam takie szczęście.. przy braku ładowania rozbebeszyłem dwa alternatory... wymieniłem wszystkie bebechy, zanim się ściąłem że kabel + z alternatora łączy się z plusem aku nie PRZY AKU tylko KUŹWA przy rozruszniku i tam był kabelek pęknięty.

Nie podejrzewałem sondy, bo nie skojarzyłem że auto robi tak tylko na ciepłym a dzisiaj coś mnie tknęło podczas jazdy w korku kiedy spojrzałem na zegary, wskazówka temp prawie doszła do 70 stopni i nagle auto zdechło.....  pomyśłałem wtedy "petla zamknieta wlacza sie przy 68 stopniach i wtedy zaczyna pracować sonda"..  jak widać mam nerwy ze stali i cierpliwość.. musze strasznie kochać ten samochód....
|
Za to jutro czeka mnie w nagrodę, lekka i przyjemna robota: NAGRZEWNICA :D


Swoją drogą Frytejro już tydzień temu podał rozwiązanie.. ale bez uzasadnienia wydało się mało wiarygodne to raz a dwa "typowo serwisowy problem" czyli panie wymień pan to.. może to to . a jak nie to to wymień pan jeszcze to to to tamto i moze jeszcze tamo.
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2009, 22:06:39 wysłane przez stingerek » Zapisane

stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #47 : Listopad 06, 2009, 16:03:05 »

Poprawka:
To nie sonda... a jeśli już to nie tylko ona.
Wczoraj wieczorem przejeździłem trochę, dzisiaj rano tez, i popołudniu problem się powtórzył.
Odpiąłem czujnik (taka zielona wtyczka) przy kolektorze ssącym od strony ściany grodziowej.
Czujnik temperatury w kolektorze.
Problem zniknął. Jeździłem całe popołudnie i zero problemów.
Zapisane

carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #48 : Listopad 06, 2009, 23:19:11 »

To nie sonda...
Pewnie, że nie. Kto Ci naopowiadal bzdur, że dziala, dopiero jak silnik przekroczy 70 st to nie wiem. Czujnik temp cieczy ?, też mi się nie wydaje, żeby to byl dobry trop
ps. sorry, nie mam l, bo to laptop z intel xtreme graphics, a nie mam czasu pogrzebać w ustawieniach sterownika
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #49 : Listopad 07, 2009, 14:10:31 »

To również nie jest czujnik w kolektorze..


Wreszcie udało mi się precyzyjnie okreslić jak i keidy problem występuje.
Mianowicie, dopóki samochód nie osiągnie temperatury bliskiej 70 stopni wszystko jest w 100% ok i w jak najlepszym porządku. Jak tylko wskazówka dotknie kreski oznaczającej 70 stopni auto NAGLE dostaje muła, kilka sekund kich aprycha strzela i w ogole nie spala benzyny (smrod nie spalonej benzyny z rury) następnie po osiągnięciu temperatury około 90 stopni problem pojawia się i znika bardzo nie regularnie na w 70% przypadków można go wywołać przez hamowanie silnikiem i ponowne dodanie gazu.

Skończyły mi się pomysły.
Zapisane

carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #50 : Listopad 09, 2009, 09:35:01 »

Sprawdź ten czujnik miernikiem, albo najlepiej załóż inny
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #51 : Listopad 09, 2009, 10:41:35 »

Nie mam fizycznej możliwości przebadania czujnika ani jego wymiany na szybko dlatego że znajduje się on w takim iejscu że konieczny jest demontaż aparatu zapłonowego, osłony mechanizmu wycieraczek itd. Chciałem zapytać jakie parametry powinien mieć taki czujnik ?
Zapisane

carrot
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #52 : Listopad 10, 2009, 09:10:49 »

W roverze dokładnie nie znam, ale przeciętnie w większości samochodów na zimnym silniku (20st), 2000ohm i w miarę rozgrzewania spada do ok 200ohm przy 80 st
Możesz na próbę wsadzić we wtyczkę rezystor np 470ohm, pojeździć i zobaczyć co się będzie działo
Zapisane
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #53 : Listopad 10, 2009, 16:43:29 »

23 2k 
25 1.8k
30 1.5k
40 1.2k
50 0.7k
60 0.54k
70 0.39k
80 0.3k
88 0.24k

Tak zachowuje sie 100% sprawny czujnik.
Dzisiaj rano moje auto nie odpaliło na benzynie z odpiętym czujnikiem (odpalił i od razu zgas - brak ssania)
Myslałem o zastosowaniu zamiast czujnika , potencjometru z przedłużeniem przewodów do kabiny.
Lub zastosowanie po prostu włącznika czujnika w kabinie ktorym po osiągnięciu powiedzmy 50-60 stopni odpinałbym czujnik od kompa. Coś jak ręczne ssanie.
Przynajmniej do czasu zakupu odpowiedniego czujnika.
Zapisane

Frytejro
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #54 : Listopad 20, 2009, 13:29:37 »


Swoją drogą Frytejro już tydzień temu podał rozwiązanie.. ale bez uzasadnienia wydało się mało wiarygodne to raz a dwa "typowo serwisowy problem" czyli panie wymień pan to.. może to to . a jak nie to to wymień pan jeszcze to to to tamto i moze jeszcze tamo.

heh pisalem o tym bo podobny problem mialem w Puncie mojej lubej ;) i wyeliminowalem wszystko a pozostala sonda , nawet sprawdalem czy wtrysk rowno pyli, objawy mialem te same co ty.. jedize jedize i nagle jkaby ktos wcisnal hamulec w danym zakresie obrotow, po chiwli juz jakby sie przetkalo i znow ok, problem pojawial sie na roznych biegach jak mu sie zachcialo.. kupilem nowa sonde (wczesniej na stacji djagnostycznej sprawdzielm czy to sonda czy komputer w kulki leci) i wymienilem sonde i juz problem ustal. Tak jak napisal Carrot sonda dziala caly czas (tzn caly czas zczytuje) no ale jesli np do 70stopni jest ok to np komputerowi te spaliny wystarczaja i nawet przy niej jak jest walnieta to jest ok.. a sprobuj podmienic na chwile sonde..

a nie wypowiadalem sie wiecej bo siedzialem w pracy ;) zreszta tyle siedze na swoim forum ze juz jak nie musze to nie popieram swoich mysli wywodami ;)

co do czujnika ssania, ja mam w swoim aucie takie wlasnie ssanie wlaczane przyciskiem;)
Zapisane

Zasilacze Codegen, Tracer nie są no-name. Są znaną i cenioną marką wśród sprzedawców komputerowych vel sabotażystów i terrorystów !!
stingerek
Redakcja
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #55 : Listopad 20, 2009, 16:46:57 »

Diagnoza 100% trafna = czujnik temperatury płynu chłodniczego dla komputera.
Zapisane

Strony: « 1 2 Do góry Drukuj 
« poprzedni następny »
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC | Sitemap Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.327 sekund z 19 zapytaniami.