« Wróc na portal
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
Wrzesień 10, 2010, 21:10:58

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Stało się! Premiera nowego portalu już nastała!
39195 wiadomości w 3426 wątkach, wysłane przez 436 użytkowników
Najnowszy użytkownik: antihrist
* Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
+  Forum komputerowe portalu THG.pl
|-+  Hardware
| |-+  Sprzęt multimedialny, myszki, klawiatury
| | |-+  Creative Inspire P5800
« poprzedni następny »
Strony: 1 Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Creative Inspire P5800  (Przeczytany 1079 razy)
stingerek
Gość
« : Maj 26, 2007, 00:54:30 »

Głośniki Creative P5800 czyli małe kino domowe i jak zmusić sąsiadów do przeprowadzki.

       Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie wyobrażam sobie pisania recenzji jakiegoś produktu z tej kategorii bez wielomiesięcznego testowania a moje głośniki trochę już przeżyły od czasu zakupu...
Obecna cena tego zestawu to około 180zł (przy czym ja kupując je około półtora roku temu zapłaciłem 219zł) więc to niedużo biorąc pod uwagę ich parametry ale o tym później.
Pierwsze wrażenie po zakupie: ogromne ciężkie pudło charakterystyczne dla marki Creative.

         Wewnątrz głośniki są dokładnie poukładane i miejsce w pudełku jest wykorzystane co do ostatniego centymetra sześciennego. Dodatkowo wszystko (czyli: głośniki, kable, pilot, zasilacz ) jest zawinięte szczelnie w folię. Dopiero po obdarciu ich ze sterty niepotrzebnego śmiecia zobaczyłem je w pełnej okazałości. I tu pierwsze pozytywne wrażenie,



 obudowa głośnika niskotonowego waży sporo , jest wykonana z drewna w uniwersalnym czarnym kolorze.







Z tyłu standardowy zestaw gniazdek






 plus dodatkowe wejście AUX, pozwalające na podłączenie jakiegokolwiek źródła dźwięku poprzez kabel minijack. Niestety przy takim podłączeniu działa tylko głośnik niskotonowy i dwie przednie satelitki... szkoda...
Jednak istnieje sposób aby to obejść: korzystając z dwóch rozdzielaczy typu minijack można za pomocą standardowego kabla uruchomić wszystkie 6 głośników, co daje nieporównywalnie lepszy efekt.

Zobaczmy co drzemie wewnątrz subwoofera:


Głośnik nie powala rozmiarami , jednak perfekcyjnie dobrana skrzynia sprawia że każde nawet najmniejsze drgnięcie membrany jest zamieniane w głęboki i soczysty bas.


Również magnes jest nie dużych rozmiarów:



Jednak jak to się mówi : Rozmiar nie ma znaczenia !
I w tym przypadku powiedzenie to okazuje się w 100% prawdziwe.




         Satelitki są wykonane z solidnego, czarnego, matowego plastiku a na siatce maskującej (a właściwie panelu paskującym) widnieje srebrne gustowne logo producenta. Od razu wiadomo, że głośniki nie były robione pod zwykłego zjadacza chleba i nie będą stały u „pani Krysi z okienka”.






Z każdej satelitki możemy ten maskujący panel zdjąć i oczom naszym ukaże sie pomalowana na srebrno obwódka głośnika,






 który jest do niej przymocowany 4 śrubami typu imbus. To naprawdę wygląda miodnie.











Głośnik centralny jest przystosowany do umieszczenia go w pozycji poziomej
ale ustawiony w ten sposób nie odróżnia się od reszty.





Co ciekawe, producent umieścił w obudowach otwory gwintowane z niewiadomym przeznaczeniem, w każdym razie w instrukcji nic na ich temat nie ma, dopiero po wnikliwej analizie okazało się, że są to otwory w które można wkręcić stojaki. Za to plus.
Oczywiście są też standardowe otwory do powieszenia na ścianie oraz zmyślne wycięcie w obudowie na przewód, żeby nam głośniczki od ściany nie odstawały.

         Niestety... z rozmieszczeniem głośników może być kłopot ze względu na dość krótkie przewody. W przypadku głośników przednich, 2 metry wystarczą natomiast z tylnymi satelitami jest kłopot bo 3 metrowe przewody to stanowczo za mało.






Całe szczęście, że przewody są zakończone zwykłymi wtykami RCA co pozwala dokupić przedłużki i dowolnie modyfikować długość przewodów.






Kolejną ciekawostką jest pilot (główna przewaga nad bezpośrednią konkurencją czyli Logitech X-530) prawie dwumetrowy przewód pozwala na wygodne umieszczenie pilota i swobodne operowanie nawet siedząc spory kawałek od monitora. W pilocie mamy dwa potencjometry: jeden do poziomu głośności pełniący jednocześnie funkcje wyłącznika a drugi do regulacji natężenia niskich tonów co jest dużą wygodą. Producent pomyślał o wejściu słuchawkowym i diodzie sygnalizującej nam, że głośniki są włączone. Co ważne dioda nie razi w oczy nawet przy całkowitej ciemności a daje przyjemne zielone światełko nie rozpraszające naszej uwagi. Niestety brakuje wejścia mikrofonowego.





Standardowy kabel do połączenia naszego zestawu z kartą dźwiękową w komputerze, o długości ponad 1.4m w zupełności nam wystarczy


         Zasilacz, który dostajemy w zestawie zawiera kilka praktycznych rozwiązań.
Po pierwsze znajduje się on dokładnie po środku kabla, z jednej strony zakończonego płaską wtyczką do sieci 220V a z drugiej strony wtykiem, który podłączamy do głośnika niskotonowego. Takie rozwiązanie powoduje, że przy listwie/przedłużaczu którego używamy, niema wielkiego klocka często blokującego sąsiednie gniazda.
Druga rzecz to obudowa zasilacza wykonana z karbowanego metalu, pełniąca jednocześnie funkcję radiatora bo zasilacz po kilku godzinach pracy nagrzewa się do temperatury około 45 stopni. Niezła sprawa w zimie , jak nam chłodno w stopy można się nim dogrzewać : )


         Kiedy już podłączyłem swój nowy nabytek do komputera i z pomocą kilku metrów przewodu ustawiłem tylne satelitki nadszedł czas aby zobaczyć czy dobrze wydałem pieniądze. Zaznaczam, że głośniki do tej pory pracują u mnie na zintegrowanej karcie Realtek.
Pierwsza rzecz to muzyka i tutaj pierwsze poważne miłe zaskoczenie. Głośniki zagrały dokładnie tak jak to sobie wyobrażałem, zarówno przy muzyce poważnej, ostrym rocku czy umcy-umcy techno, grają czysto i równo w każdym paśmie.


Satelitki pomimo zdawałoby się niskiej mocy RMS, naprawdę pokazują pazurki i w pokoju o wymiarach 3 na 3 metry robią sporo hałasu (oczywiście pożądanego hałasu).
Głośnik niskotonowy o mocy 22W zapewnia soczysty, równomierny i głęboki bas. Włączony utwór Chemical Brothers – Bass test i pokrętło głośności oraz regulacji basu ustawione na około 75% spowodowały reakcje łańcuchową:
Najpierw zaczęły głośno brzęczeć kufle na szafce, potem klawiatura na stole, nastepnie szyby w oknach a na sam koniec sąsiedzi po kaloryferach(nie jestem sobie w stanie wyobrazić co potrafi wysadzić w powietrze głośnik z zestawu Gigaworks o mocy 210W).
Dopiero powyżej 80% głośności wzmacniacz ogranicza natężenie prądu dla głośnika niskotonowego i powyżej tej wartości głośniej grają tylko satelitki. Może to i lepiej ?
Przez półtora roku użytkowania nie zauważyłem żeby zestaw nie dał sobie rady z moimi wymaganiami i ani razu głośniki nie zacharczały. Jednak dla samej muzyki ich nie kupiłem, więc przyszedł czas na filmy. Popularne filmy zapisane w formacie AVI dają raczej średnie wrażenia, dlatego sprawdzałem je na filmach zapisanych w formacie DVD. I tutaj przydaje się regulacja natężenia basu. Można zachwycać sie swoim kinem domowym nie budząc sąsiadów i rodziny w mieszkaniu. Dobrze rozstawione potrafią dostarczyć niesamowitych wrażeń podczas oglądania horrów, czy szybkich filmów akcji, gdzie mamy do czynienia z ołowiem latającym z każdej strony oraz silnikami samochodów warczących to z lewej to z prawej a innym razem syczący głos Aliena czy charkot Predatora dochodzący zza pleców.
W końcu przyszła pora na giercowanie, czyli to do czego te głośniki zostały głównie stworzone. Sprawdzałem je tylko podczas grania w kilka tytułów, do których dźwięk 5.1 zupełnie zmienia obraz otaczającego nas świata. Głośniki 5.1 potrafią sprawić, że na nowo zakochamy się w grach które już dawno kurza nie ma półce.

         Alien vs. Predator 2
         Tutaj naprawdę ktoś, kto siedzi w ciemnym pokoju a nie grał jeszcze w tą grę może spaść z krzesła. Już sam fakt, że słyszymy coś za plecami powoduje ciarki a już szybki świst przechodzący z tyłu do przodu powoduje odruchowe uchylenie się przed zagrożeniem.
Podczas strzelania z jakiejkolwiek broni, przy basie odkręconym na maxa sąsiedzi okładają się na balkonach workami z piaskiem. Naprawdę pomimo niewielkich rozmiarów, subwoofer dostarcza niezapomnianych doznań dźwiękowych jak i dotykowych, bo drgania i wstrząsy potrafiłyby wyciągnąć umarłego z grobu.
    Call of Duty 2
         Ta gra ze względu na swój klimat powinna być gratis dodawana do tych głośników, przejeżdżające blisko nas czołgi albo kule fruwające nad naszymi głowami dzięki tym głośnikom wydają się tak rzeczywiste, że czuć smród spalin i prochu strzelniczego. Od samego MG42 aż strach wyjść z okopu.
    F.E.A.R.
         Nie napisze tu wiele bo powtórzyłbym to co w przypadku AVP2, ta gra to również horror-FPP i tutaj również głośniczki spisały się na medal. Tutaj chciałbym opowiedzieć ciekawą anegdotę, która mam nadzieje opisze lepiej wrażenia z gry w F.E.A.R.
Otóż jeden z moich kolegów przeszedł F.E.A.R. na zwykłych głośniczkach komputerowych i był nim zachwycony, twierdził że gra mrozi krew w żyłach a same odgłosy powodują że gracz czuje się co najmniej nieswojo. Po zakupie tych głośników powiedział:
"Pieprzę to , nie gram w F.E.A.R. po zmroku siedząc sam w pokoju.


         O jakości produktu świadczy fakt, że nawet w nocy przy absolutnej ciszy włączonych głośników nie słychać, czyli głośniki podłączone tylko do sieci i nie wydaja z siebie absolutnie żadnych szumów, pisków , buczenia i innych nieprzyjemnych dźwięków.



         Podsumowując :
         Za cenę 180zł dostajemy fantastyczny zestaw głośników dzięki któremu wypełnimy nasz pokój muzyką, potrzesiemy szybami w oknach i najemy się strachu oglądając horrory.
Spowodujemy, że najstarsi sąsiedzi znów przypomną sobie jak brzmi wojna.
Doskonale prezentujący się zestaw pasuje praktycznie do każdego rodzaju wnętrza, a prosty kształt i dodatkowe otwory montażowe pozwalają je umieścić dosłownie wszędzie. (oczywiście pod warunkiem, że starczy nam przewodu , który przy tylnych satelitach jest porażająco krótki według mnie)
Pilot którego funkcjonalności nie sposób przecenić gdyby nie brak wejścia mikrofonowego.
Doskonała jakość wykonania powoduje, że głośniki są solidne i nawet po półtora roku użytkowania przy katowaniu ich pokrętłem ustawionym w pozycje MAX nie będą trzeszczeć.
Zdejmowane panele z satelit pozwalają nam zmienić wygląd głośników i sprawiąją, że naprawde będą ładnie wyglądać dosłownie wszędzie. Gniazdo AUX pozwala cieszyć sie głośnikami po podłączeniu ich do każdego urządzenia ( od odtwarzacza MP3 po telewizor i telefon komórkowy) pod warunkiem, że dysponujemy kablem z wtyczką minijack.
Drewniana solidna konstrukcja głośnika niskotonowego dostarcza soczystego basu, dzięki któremu dowiemy się jak to jest, kiedy obok wybucha granat albo nad głową przelatuje samolot.


PLUSY:
          + cena 180zł
          + pilot
          + wejście AUX
          + drewniana solidna konstrukcja głośnika niskotonowego
          + zdejmowane panele przednie głośników satelitarnych
          + wysoka trwałość


MINUSY:
         - bardzo krótkie kable tylnych satelit
         - grzejący się zasilacz



Dane techniczne
         Głośniki satelitarne:
         8 W mocy rzeczywistej (RMS) na kanał (4 kanały)
         Głośnik centralny: 18 W mocy rzeczywistej (RMS)
         Głośnik niskotonowy: 22 W mocy rzeczywistej (RMS)
         Pasmo przenoszenia 40Hz - 20kHz
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2007, 00:37:06 wysłane przez stingerek » Zapisane
antihrist
Gość
« Odpowiedz #1 : Maj 26, 2007, 01:30:49 »

kilka uwag ode mnie :p
1. w aparacie jest funkcja "makro" ;P
2. zdjecia troche mniejsze i czytaloby sie duuzo lepiej (pomijajac fakt ze juz czytalem ten tekst wczesniej :P)
3. tekst na 5 :D
Zapisane
stingerek
Gość
« Odpowiedz #2 : Maj 26, 2007, 21:15:53 »

Wpadnij jutro, pomożesz mi, w końcu to twój aparat.
Zapisane
zelazny
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Maj 26, 2007, 22:59:55 »

Zamiast się głupotami zajmować, rozkręć suba i daj zdjęcie magnesu.
Zapisane

Boże spraw, aby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.
stingerek
Gość
« Odpowiedz #4 : Maj 27, 2007, 00:32:40 »

Fotki juz sie dodaja :)
Za minutke powinny byc w recenzji.


EDIT:
==========

Już są  :) Podoba się ?
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2007, 00:42:09 wysłane przez stingerek » Zapisane
zelazny
Profesjonalista
Użytkownik


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Maj 27, 2007, 08:38:12 »

Te głośniki to jest Cambridge Audio czy coś innego?
Zapisane

Boże spraw, aby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.
stingerek
Gość
« Odpowiedz #6 : Maj 27, 2007, 18:40:53 »

Zgadza sie, na głośniku pisze Cambridge Soundworks.
Zapisane
M@veriq
Gość
« Odpowiedz #7 : Maj 28, 2007, 18:07:33 »

Mimo pilota (który i tak na zbyt długo nie wystarcza) ja zdecydowanie bardziej polecam Logitech X-530, albo jeszcze lepiej X-540, w których nie ma już efektu "ruskiego radia".

Jedna uwaga do autora recenzji: Dlaczego wśród minusów nie znalazła się jakość bass'u??
Zapisane
stingerek
Gość
« Odpowiedz #8 : Maj 28, 2007, 19:24:35 »

Cytuj
Mimo pilota (który i tak na zbyt długo nie wystarcza)

Jak sie dba tak sie ma, moi znajomi maja te same glosniki troche dluzej ode mnie i jakos pilot nie zawodzi.


Cytuj
Dlaczego wśród minusów nie znalazła się jakość bass'u??
Bo jakość basu jest bardzo dobra, na pewno lepsza niz to co oferuja X530 dlatego ze tam poza basem nic nie slychac....
Zapisane
M@veriq
Gość
« Odpowiedz #9 : Maj 29, 2007, 17:45:48 »

Jak sie dba tak sie ma, moi znajomi maja te same glosniki troche dluzej ode mnie i jakos pilot nie zawodzi.

Bo jakość basu jest bardzo dobra, na pewno lepsza niz to co oferuja X530 dlatego ze tam poza basem nic nie slychac....

Tu nie chodzi o to, czy się dba, czy nie dba, a oto czy się używa. Po pewnym czasie potencjometry odmawiają posłuszeństwa i to wręcz nagminnie - to słychać na necie, gdzie tylko się ucho przyłoży. To, że znajomi mają "troche dluzej" i jeszcze działają nic nie znaczy - to są jednostki, a poza tym ile to znaczy "dluzej"??

A jak się nie potrafi przyciszyć basu, to rzeczywiście w X-530 może grać za głośno :)

A jeśli uważasz, że w P5800 jest dobra jakość basu, to chyba nie za wiele w życiu słyszałeś, albo szykuje się wizyta u laryngologa - tam basu nie ma, tam jest buczenie. Całe szczęście, że Creative już odchodzi od tych głośników, najnowsze modele zaczęły w końcu grać bas.
Zapisane
stingerek
Gość
« Odpowiedz #10 : Maj 29, 2007, 20:24:40 »

Dla jednych kwintesencja basu jest wieś póła w maluchu, dla innych jest to wlący po nerach bas na dyskotekach, a jeszcze innych co innego, dlatego MOIM ZDANIEM mają lepszy bas od Logitechów.
A "ile dłużej" znaczy 2-3 lata dłużej.... czyli 3-4 lata ludzie maja te glosniki i nic nie wysiada.
Zapisane
martino30
BiznesTime
Użytkownik
*

Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Maj 30, 2007, 00:17:21 »

uwaga ode mnie w zasadzie jedna - bardzo dobrze, ze uzyłes białych kartek jako tła, dzieki temu głośnik wyraznie oddziela sie od reszty, jednak w przypaku wiekszych gabarytowo przedmiotów sugeruje uzywanie zamiast kilku kartek - białego płotna -np. prześcieradła

acha a zdjecia przedmiotów najlepiej robić w maire mozliwości w jednej płaszczyźnie...a no i jeszcze cos - dobrze, ze jest pkt odniesienia wymiaru, gorzej ze sa to coraz mnie popularne w pl i na swiecie papierosy ;////

pz
Zapisane

stingerek
Gość
« Odpowiedz #12 : Maj 30, 2007, 00:38:51 »

Heh.. jakos nic innego nie mialem pod reka (choc plyta CD tez by sie nadała)
A na pomysl z przescieradlem tez wpadlem ale niestety do mojej dyspozycji sa tylko 3 przescieradla, dwa granatowe i jedno bezowe :)
Zapisane
canis_lupus
Administrator
Użytkownik


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #13 : Maj 30, 2007, 00:50:51 »

Białe tło przy fotografowaniu ciemnych przedmiotów "małpką" to pomyłka. Popatrz na pierwsze zdjęcia. Głośnika prawie nie widać. Wynika to z tego że aparat zobaczył jasne kartki papieru i już nie doświetlił reszty.
Wrzucasz zdjęcia bez obróbki - kilkoma ruchami w gimpie/Photoshopie można zdziałać cuda (patrz załącznik).
Przedmioty przed fotografowaniem należy bardzo dokładnie umyć. Inaczej będzie wychodziło to co na pierwszym zdjęciu czyi paluchy (znowu patrz załącznik). Takie rzeczy lepiej tez fotografować przy większej ilości światła zastanego (lampy, odsłonięte okna, białe ściany).J utro wrzucę Ci przykład o co mi chodzi.
« Ostatnia zmiana: Maj 30, 2007, 01:19:21 wysłane przez canis_lupus » Zapisane

"I love you Cię" Różyczko...
martino30
BiznesTime
Użytkownik
*

Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Maj 30, 2007, 00:57:17 »

Białe tło przy fotografowaniu ciemnych przedmiotów "małpką" to pomyłka. Popatrz na pierwsze zdjęcia. Głośnika prawie nie widać. Wynika to z tego że aparat zobaczył jasne kartki papieru i już nie doświetlił reszty.
Wrzucasz zdjęcia bez obróbki - kilkoma ruchami w gimpie/Photoshopie można zdziałać cuda (patrz załącznik).
Przedmioty przed fotografowaniem należy bardzo dokładnie umyć. Inaczej będzie wychodziło to co na pierwszym zdjęciu czyi paluchy (znowu patrz załącznik).
1. podoba mi sie konstruktywna krytyka ;-)
2. i podoba mi sie łatwośc z jaką zachodzi wymiana informacji na tym forum - strasznie sobie chwale mozliwosc podpiecia plików ;>>>

pozdrawiam
Zapisane

stingerek
Gość
« Odpowiedz #15 : Maj 30, 2007, 13:35:49 »

Canis, oczywiście twoje rady będa bardzo pomocne ! dzieki !
Przescieradlo juz skombinowalem :)
Zapisane
Strony: 1 Do góry Drukuj 
« poprzedni następny »
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC | Sitemap Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.294 sekund z 36 zapytaniami. (Pretty URLs adds 0.067s, 2q)